Lubartów: Uważajmy na oszustów
Tylko w środę na terenie naszego powiatu policjanci odnotowali 7 usiłowań oszustwa „na wnuczka” i „na policjanta” w tym jedno niestety skuteczne na kwotę 30 tys. zł. Schemat działania oszustów za każdym razem jest podobny. Pamiętajmy! Gdy telefon o finansowe wsparcie wzbudzi nasze podejrzenie należy natychmiast powiadomić Policję dzwoniąc na numer alarmowy 112.
W dniu 27.11 bieżącego roku do mieszkańców naszego powiatu dzwonili oszuści podający się za osobę z rodziny lub funkcjonariusza policji, którzy chcieli wyłudzić pieniądze od mieszkańców naszego powiatu. Do mieszkanki gminy Lubartów zadzwoniła kobieta podająca się za jej córkę. Oświadczyła ona, że miała wypadek samochodowy i teraz przebywa na komendzie policji i pilnie potrzebuje pomocy finansowej. Następnie za chwilę telefon przekazała ,,fałszywemu policjantowi” który potwierdził informację i dodał, że córka spowodowała wypadek, wskutek którego zginął człowiek. Aby uniknąć więzienia będzie potrzebna pomoc finansowa. Na szczęście kobieta zorientowała się, że to oszustwo i skontaktowała z prawdziwą córką.
W podobnym czasie do mieszkańca gm. Lubartów zadzwonił oszust podający się za policjanta i przekazał, że jego córka miała wypadek i są potrzebne pieniądze. Następnie telefon został oddany rzekomej córce, która poinformowała że będzie potrzebowała 15 tyśięcy złotych bo inaczej trafi do aresztu. Mężczyzna po krótkiej rozmowie rozłączył się i skontaktował z córką, która zaprzeczyła by taka sytuacja miała miejsce.
Do kolejnej mieszkanki również w podobnym czasie zadzwonił mężczyzna na numer stacjonarny, który podawał się za jej syna. Oświadczył, że jest na policji i miał wypadek a także, że spowodował śmierć człowieka. Kobieta zaczęła stanowczo wypytywać mężczyznę jak się nazywa i kim jest. W tym momencie doszło do zakończenia rozmowy. Oszust rozłączył się.
Wyłudzeniem 30 tysięcy złotych skończyło się niestety kolejne oszustwo również tego samego dnia u mieszkanki gminy Lubartów. Na jej numer stacjonarny zadzwonił mężczyzna, podał się za jej syna powiedział, że miał wypadek i pilnie potrzebuje pieniędzy. Telefon przekazał rzekomej policjantce, która ustaliła kwotę 30 tysięcy złotych po którą miał przyjść jakiś mężczyzna. Po krótkim czasie na posesji kobiety pojawił się mężczyzna, który odebrał od niej pieniądze. Kobieta zrozumiała, że została oszukana gdy już po przekazaniu pieniędzy skontaktowała się ze swoim synem.
Jak widzimy z tych przykładów wszędzie schemat postępowania oszustów jest podobny. Oszuści najpierw informują o jakimś zdarzeniu, najczęściej drogowym podając się za najbliższą rodzinę, a następnie aby potwierdzić swoją wersję przekazują telefon rzekomemu policjantowi.
Pamiętajmy- policjant w żadnym wypadku nie dzwoni do osób postronnych aby pomogły mu w prowadzeniu sprawy czy to kryminalnej czy każdej innej. Oszuści w ten sposób wykorzystują dobre serce najczęściej osób starszych. Sytuacja przedstawia się tak samo, gdy dzwoni do nas osoba podająca się za członka naszej rodziny. Nigdy nie podejmujmy żadnych decyzji pochopnie, gdy chcemy upewnić się z kim rozmawialiśmy zadzwońmy sami do tych osób. Nasza czujność i ograniczone zaufanie może uchronić nas przed nieuczciwymi ludźmi, którzy próbują wyłudzić nasze oszczędności. Pamiętajmy, przed zdecydowaniem się na pożyczenie pieniędzy osobie bliskiej sprawdźmy dokładnie czy rzeczywiście wspieramy finansowo krewnego i czy nie jest to próba oszustwa. Gdy telefon o finansowe wsparcie wzbudzi nasze podejrzenie należy natychmiast powiadomić Policję dzwoniąc na numer alarmowy 112.
sierżant Jagoda Stanicka.